Komunikacja – kompetencja przyszłości

rozmowa, kompetencje, komunikacja, rozwój osobisty, myway

Komunikacja jest niezbędna. Zwłaszcza w pracy zdalnej. Bez niej trudno nam się porozumieć, wiedzieć, co mamy robić i czy robimy dobrze. To feedback, ten też korygujący, ale i wszelkie aktualizacje, kudosy, cele i strategia. Obawiam się, że żadna relacja tak prywatna jak i biznesowa nie przetrwa bez właściwej komunikacji.

Komunikacja – podstawy

Kiedyś prowadziłam takie szkolenie i uwielbiałam zaczynać je od czarnych historii. Np. Pewien facet w środku nocy nie mógł zasnąć. Wziął telefon, wykręcił numer ale zanim ktokolwiek odebrał, odłożył słuchawkę i od razu zasnął. Wyjaśnij to! Naprawdę wiele pytań musi paść zanim ktoś dojdzie do prawidłowej odpowiedzi. I to clue komunikacji, reguła wzajemności. Czyli komunikuj się, jak chciałbyś, żeby ktoś komunikował się z Tobą.

Chcesz, żeby ktoś opowiedział coś szerzej? To nie zadawaj pytań zamkniętych. Chcesz upewnić się, że dobrze zrozumiałeś? Parafrazuj. Chcesz komuś pomóc? Nie zbywaj go, że się na tym nie znasz. Wydaje się proste. Czy jednak?

Czy są jakieś ogólne zasady?

Będę abstrahować od komunikacji pisemnej lub werbalnej, skupię się zatem na takich aspektach, które będą do zastosowania w każdej sytuacji. Z pewnością musimy zdać sobie sprawę, że nadawca i odbiorca są w jakimś kontekście i posługują się jakimś kodem. Kod to język i ważne by był zrozumiały. Dopasujmy więc sposób wypowiedzi do rozmówcy – inaczej będziemy mówić do szefa, a inaczej do dziecka. Nie każdy też jest na tyle elokwentny, by zdanie typu „Frapuje mnie niemożność procedowania z moim konceptem” trafiło do niego. Czasem wystarczy powiedzieć „Nie podoba mi się, że nie mogę zrealizować mojego pomysłu”.

A ten kontekst? To na przykład różnice międzykulturowe, które fajnie pokazują diagramy i teoria Lewisa.

różnice kulturowe poszczególnych krajów na trójkątnym modelu Lewisa

Reaktywność, ciepło, to będzie wpływało na szybkość, ale też wszelkie small talki. Bardzo przyda nam się w takich sytuacjach szacunek i empatia, że ktoś ma inaczej i ma do tego prawo. Ale kontekst to też sytuacje formalne i nieformalne. Bankiet czy domówka? Czujesz różnicę. Możemy też być bardzo uprzejmi albo dyrektywni, to już troszkę osobowa cecha, ale można nad nią pracować. Czyli generalnie ja i moje doświadczenia, czyli reprezentacja psychiczna, którą mam w sobie zbudowana na kanwie tego, co do tej pory mi się przytrafiło również jest pewnym kontekstem, który wprowadza zmienną do środowiska komunikujących się osób.

Kod a komunikacja

O słowach powiedzieliśmy, ale nie mogę niewspomnieć o szczerości. Jak nie wiem, to się dowiem. Albo poszukajmy razem. Jak mi się coś nie podoba, to asertywnie stawiam granice. Transparencja jest przydatna. Jeśli lubimy zawoalowane komunikaty, czy posługiwanie się metaforami, upewnijmy się, że nasz rozmówca za nami podąża i rozumie.

Kolejna kwestia to „dlaczego”. Łatwiej zaangażować rozmówcę, gdy wiemy po co nas o coś pyta, czy co chce uzyskać. Możemy pełniej odpowiedzieć, być bardziej pomocni. Coachingowo często zadaje się pytanie „a dlaczego to ważne”, żeby właśnie zastanowić się, czy w ogóle, czy to dobry kierunek.

Zatem czy to ważne, by komunikować się dobrze? Czy może ważniejsze jest, żeby zacząć zwracać na to uwagę już? 🙂

Create your account