Jesteś zwycięzcą! – czyli jak osiągać cele

myway, cele, psychologia, mistrzostwo

Nieraz można usłyszeć typowe slogany motywacyjne tego typu. Mają pomóc nam w osiągać cele. Dać siłę, by wytrwać! Jest ich wiele w naszym życiu – tak zawodowym, jak i prywatnym. Inni czegoś od nas oczekują, my sami również. Ale jak to zrobić, by się udało?

Pomyślałam, że temat o tyle ważny, że zaraz święta i czegoś będziemy życzyć sobie nawzajem. Potem Nowy Rok i nasze postanowienia noworoczne. Te też często kończą się tylko na etapie idei, pomysłu, że fajnie by było! To zacznijmy od początku.

Czy to dla Ciebie ważne?

Czyli zanim zaczniemy formułować jakiś cel, musimy sobie zadać to bardzo ważne pytanie. Jeśli coś dla nas nie jest ważne, są marne szanse, że uda nam się to zrealizować. Albo jeśli coś nie jest nasze, a otoczenia, bo trzeba być fit, a ja mogę preferować kanapę i książkę. Wtedy też naturalnie moje wybory nie będą szły w stronę siłowni. Ale nie wystarczy tylko określić wagi danego życzenia, trzeba też odpowiedzieć na pytanie dlaczego! Dlaczego ważne jest dla Ciebie, by czytać 1 książkę na tydzień? Dlaczego ważne jest dla Ciebie schudnąć 5 kg? Dopiero wtedy odkryjesz prawdziwą motywację realizacji celu i siłę, by to zrobić.

Jak osiągać cele?

Wszyscy wiemy, że musi być dobrze sformułowany. Nieraz pewnie słyszeliście o metodzie SMART. Dla przypomnienia.

Cele na nowy rok

To prawda, ale co mi po celu „w ciągu pół roku schudnę 5kg biegając 3 razy w tygodniu i nie jedząc słodzyczy, by zmieścić się w moją ulubioną sukienkę”. Sprecyzowaliśmy co, jak, kiedy, efekt jest mierzalny, a moja ulubiona sukienka jest bardzo atrakcyjna. Cel jest osadzony w czasie i z pewnością realistyczny. To co z nim jest nie tak?

Cele raczej nie powinny być negatywne, czyli zamiast nie będę jeść słodyczy, warto zdefiniować co to znaczy, czyli co będę robić. A drugi aspekt to terminowość. Mówią, że słonia warto jeść w kawałkach. To znaczy, że duże tematy albo długie, warto dzielić na mniejsze, krótsze odcinki.

To jest właśnie kwestia z celami wynikowymi, że nie zawsze mamy wpływ na wynik. Jak na przykład: wygram zawody. Nie wiemy, jak inni są przygotowani. Natomiast cele mistrzowskie są skoncentrowane na zadaniu, np. poprawa pracy rąk w tańcu, czyli na postępie. Na mistrzostwach nikt nie myśli “muszę być najlepszy”, tylko “muszę skoczyć tyle”, a przy drugim skoku „muszę zrobić drugi tak samo dobry skok jak poprzedni”. Mam wrażenie, że dzięki temu schodzi z nas ogromna odpowiedzialność za efekt. A cały wysiłek i koncentrację wkładamy w to konkretne zadanie tu i teraz.

Więc jeśli jednego dnia uda nam się zrealizować założenie, wystarczy, że uda nam się kolejnego dnia. Jak jeden tydzień utrzymaliśmy postanowienie, wystarczy, że kolejny się uda. I tak dalej. Ponoć wystarczą 3 tygodnie, by zmienić nawyki.

Także na Święta i Nowy Rok życzę Wam samych spełnionych celów. I mistrzostwa w ich osiąganiu!

Create your account