Jak żyć w czasie pandemii?

myway, blog, pandemia, wirus, rzeczywistość, maseczka

Żyjemy teraz w zmienionej rzeczywistości. Ograniczane są nasze swobody. Nie możemy biegać w lesie, spotykać się ze znajomymi, robić zakupów kiedy chcemy. Ale może to dobrze? Tak często jesteśmy zajęci, że zapominamy się zatrzymać. A teraz jesteśmy do tego zmuszeni. Czy konsumpcyjna strona naszego życia jest rzeczywiście tak kluczowa? Przecież wciąż możemy porozmawiać z rodziną, przyjaciółmi, nawet napić się wina na skype. Pora docenić, co mamy. 🙂

Nie marnujmy czasu

Czyli chwytajmy dzień. Po prostu. Ale jak?

Pandemia poruszyła nas.

Planujemy podróże.

znalezione na Facebook

Zabijamy czas.

Wspominamy dzieciństwo. To akurat ja 10 lat temu:

wspomnienia z mojego profilu

Remontujemy.

Uczymy się zdalnie. I pracujemy. Też zdalnie.

Ale co najważniejsze – zachowujemy humor. I to nam pomaga przetrwać. I tak długo, jak tego nie zabraknie – jestem spokojna. 🙂

Znalazłam fajną książkę. Ale jeszcze bardziej genialna uważam jest idea za nią stojąca.

Warto zapoznać się z tą pozycją tutaj

Może to właśnie czas, by napisać swoją wersję? By złapać przynajmniej ten jeden moment każdego dnia, który powoduje uśmiech. Gdy będzie trudniej, jakże miło będzie wrócić do tego i rozgonić czarne chmury!

Adaptacja

To indywidualna właściwość jednostki do dopasowania się do zmieniającej się rzeczywistości. Każdy różnie przechodzi ten proces. Erickson uważał, że rozwój człowieka to fazy, a w każdej czeka na nas nowe zadanie rozwojowe, wymagające zmiany sposobu funkcjonowania. Musimy znaleźć optymalne  napięcie między dwiema cechami, co skutkuje wypracowaniem nowej cechy. I tak ósma faza, w czasie której musimy odnaleźć się na kontinuum między integralnością a rozpaczą i rozgoryczeniem kończy się rozwojem mądrości jako cnoty, nowej właściwości naszej osoby.

To swoiste kryzysy, które jak przepracujemy, stajemy się lepsi.

Erickson umarł 12 maja 1994. Ciekawe, czy znalazłby w obecnych czasach kolejną fazę w swojej koncepcji rozwoju psychospołęcznego. Może tą cnotą byłaby konstruktywna wiara albo elastyczność, po pomyślnym rozwiązaniu kryzysu pomiędzy nie poddawaniem się a zamartwianiem się?

Wielkanocy czar

Mimo wszystko, to ludzie i to, czego nie można wziąć w ręce jest najbardziej wartościowe w naszym życiu. Życzę Wam zatem, by wirus nie przeszkodził Wam w złożeniu sobie szczerych życzeń. Przede wszystkim zdrowia, bo w tych czasach wydaje się to najważniejsze. Byście rozwiązali swoje kryzysy, rozwijając siebie. Nauczyli się elastycznie podchodzić do wyzwań i zmieniających się warunków. Byście dostrzegli też te małe rzeczy, które budują tą naszą, subiektywną rzeczywistość i sprawiają, że możemy się uśmiechnąć.

Wesołych Świąt, Kochani! Mimo wszystko. I odkrywajcie swoje cudowności każdego dnia! 😉

Create your account