rekrutacja, zmiana pracy, rozmowa kwalifikacyjna, wayup, praca marzeń
biznes

Dlaczego wymagamy x lat doświadczenia? Już nie musimy!

Ten wpis chodził mi po głowie dość długo. A zainspirował mnie do jego napisania ten tekst. Dość często zwłaszcza młodzi narzekają, że pracodawcy oczekują, byś miał 25 lat i miał wszystkie zalety związane z wiekiem, czyli rzutkość w adaptacji i korzystaniu z nowych technologii, szybkość uczenia się i chłonny umysł, znajomość języków, dynamizm, ale przy okazji – właśnie! – idealnie by było, gdybyś miał 20 lat doświadczenia.

Pat? Pat!

Tak i nie. 🙂 Jeżeli myślimy sztywno i krótkowzrocznie, zdecydowanie musimy coś wybrać.

Chcielibyśmy jak najszybciej mieć pracownika, który zrobi pracę, która jest do zrobienia. Nic więc dziwnego, że wychodzimy z założenia, że osoba, która robiła to długo, będzie odpowiednia, bo umie. Na pewno – nie można jej odmówić, że potrafi. W końcu mówi się, że ćwiczenia czynią mistrzem. Pracując w danych obszarze 1000 godzin spotkamy więcej trudnych, dziwnych, nieschematycznych sytuacji, co sprawi, że nasza wiedza i umiejętności będą szersze niż jakbyśmy spędzili nad tą pracą 300 godzin. Z drugiej strony, chcielibyśmy się rozwijać. Swój dział również. Do tego potrzeba świeżego spojrzenia, kogoś, kto zapyta „dlaczego” i przetestuje rozwiązania technologiczne, pogada z kimś z innego działu i robiąc dobrze w swoim ogródku, nie namiesza sąsiadowi. Ale to raczej cechy osoby badającej temat, co się poniekąd wyklucza z osobą, która zjadła zęby i jest ekspertem w danym temacie.

Antyczny konflikt tragiczny. Jednak biznes musi działać, sprzedawać, świadczyć usługi, kontaktować Klientów etc. I zamiast postawić na rozwój, wybieramy bezpiecznie – jak coś działało tyle czasu, to znaczy, że jest dobrze.

Zmień optykę

Popatrz, ale też długofalowo, na to, czego potrzebujesz i jak trudno czegoś nauczyć. I co dalej…

Proces, procedura, manuale, instrukcje – jest masa dokumentów, które jeśli istnieją, pozwolą dość szybko kumatej osobie z mniejszym doświadczeniem załapać, co trzeba zrobić w konkretnej sytuacji i jak postępować z wyjątkami. To twarde umiejętności. Ileś czasu zajmuje nam nauka, od najmłodszych lat każą nam uczyć się recytować wierszyki. To można przełożyć na zapamiętanie ścieżki działania w określonych przypadkach.

Ostatnio na fb do tego nawiązywałam, gdyż powstał raport kompetencji niezbędnych w 2020. Nigdzie nie ma słowa o wiedzy merytorycznej. Ta się rozwija, po to są też szkolenia. Dbamy o jej aktualizację czytając, słuchając podcastów, analizując raporty, etc.

Ale kompetencji miękkich nie nauczymy w tak krótkim czasie. Nie zrobimy z introwertyka ekstrawertyka, a z starszej osoby – maniaka nowinek technologicznych. Możemy go wysłać na szkolenie ze sposobów komunikacji, ale to tylko rozbuduje świadomość, zainspiruje do pracy nad sobą, a ta jest długotrwała.

Co więcej, osoba, która 1:1 robiła wcześniej, co będzie robiła u nas nie zobaczy rozwoju, progresji swojej kariery. Inni ludzie, może inny system, ale nic ponadto. Zatem jaki pomysł mamy na zatrzymanie tej osoby w firmie? Czym?

A jak Ty byś wybrał, Drogi Pracodawco?

A teraz sobie wyobraź, że poszukujesz kogoś do obsługi Klienta. Wizytówka Twojej firmy. Nie tylko ma wspierać sprzedaż, ale rozwiązywać reklamacje, fakturować, doradzać. Działa na styku wszystkich działów w Twojej firmie i konsumenta. To samodzielne stanowisko, bo firma nie jest aż tak duża, żeby tworzyć zespół. Zależy Ci, by z perspektywy relacji, raczej nie było zbyt częstych rotacji na tym stanowisku.

Masz wybór:

  • Alicja: młoda osoba, około 25-lat. Pracowała w 3 miejscach w charakterze obsługi Klienta, średnio po rok czasu. W tym jedno korpo, w którym nie do końca się odnalazła, bo mocno fragmentaryczny proces i nie miała tam miejsca na swoje pomysły. Mówi, że chce się rozwijać, chce dostawać nowe zadania, bardziej odpowiedzialne, lubi wzywania. Poza nauką, docenia środowisko pracy, ludzi. Wiele sytuacji przed nią, których nie spotkała, a wiesz, że mają miejsce na tym stanowisku w Twojej firmie. Jest komunikatywna, zorganizowana i zna język. Ma w sobie coś z odwagi, nie boi się pytać, ale co ważne – szuka rozwiązań, a do problemów podchodzi konstruktywnie.
  • Barbara: osoba już bardziej dojrzała. 5 lat doświadczenia w obsłudze Klienta. W ostatnim miejscu (ponad 3 lata) ostatnie stanowisko jakie zajmowała to starszy specjalista i zastępowała kierownika w trakcie jego nieobecności. Merytorycznie z pewnością nie można jej nic zarzucić. Fajnie, bo profil firmy podobny, więc współpracę między-działową ma obcykaną. Mówi (to samo co Alicja), że chce się rozwijać, chce dostawać nowe zadania, bardziej odpowiedzialne, lubi wzywania. Jest komunikatywna, zorganizowana i zna język. Wrażenie ogólne dobre, zna się i ma swoje oczekiwania.

Jaką decyzję podejmiesz?


PS. Zdjęcie własne, wycieczka rowerowa – Hel, 2019. Trenażer w Muzeum Obrony Wybrzeża. Dla zmiany optyki i treningu innego spojrzenia na rekrutację.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *