referencje, rozmowa kwalifikacyjna, mocne strony, wayup, zmiana pracy, kariera
rekrutacja

Co by powiedział Twój przełożony, gdybym go zapytała, jakim Pracownikiem jesteś?

Sumienny? Systematyczny? Może dusza towarszystwa? Albo to ten, który nie zna słowa „niemożliwe”? Albo to ten, który miga się od pracy? Albo „aaaa, to ten spóźnialski!”? Zastanawiałeś się kiedyś? A usłyszałeś kiedyś takie pytanie na rozmowie rekrutacyjnej?

To trudne pytanie…

ja: Dlaczego?

Kandydat: Bo trudno tak mówić o sobie.

Zaiste, ale dlaczego? Diagram Ishikawy jest narzędziem, które pomaga poznać przyczyny stanów rzeczy – znacie? Dzieci często drążą tym pytaniem różne zagadnienia, tym samym eksplorują granice rodzicielskiej cierpliwości, ale i wiedzy. 🙂 Pewnie może być to kwestia wrodzonej skromności, ale proces rekrutacji niestety o tym nie jest – rekruterzy nie poszukują najbardziej skromnej osoby, ale tej, która sprawi, że praca będzie zrobiona. I to dobrze.

Pokazując mocne strony, pokazujesz świadomość swojej wartości, wiesz, czego inni mogą się od Ciebie nauczyć, w czym możesz pomóc i w jakich zadaniach się sprawdzisz. Rozumiejąc to, będziesz w stanie pokazać, w jakich obszarach Twoja praca będzie wartością dodaną do firmy.

To trzeba się go spytać…

ja: Dlaczego? Nie ma w firmie procesu oceny okresowej?

Kandydat: No jest…

ja: To jaki feedback przekazany był na ostatnim spotkaniu?

Pułapka? Nie, ja chcę tylko się dowiedzieć, co jest Twoją mocną stroną, jakie masz obszary do rozwoju. To ludzkie, że nie jesteśmy idealni. I nie będziemy. I nie to jest celem.

Z jednej strony, możesz wykazać się autorefleksją, co jest dojrzałe biznesowo, ale i pokazuje umiejętność analizy i wyciągania wniosków z rożnych życiowych sytuacji. Tym samym podkreślone zostanie także odpowiedzialne podejście do Twoich planów zawodowych – jeśli jesteś świadomy, gdzie chcesz iść i co robić, wiesz, co potrzebujesz, by cel osiągnąć. Odpowiedzią na to pytanie odkrywasz również sposób, w jak budujesz relacje z przełożonymi, czy są one na pewno partnerskie i otwarte.

Okazuje się więc, że czasem wymijająca odpowiedź też może dużo powiedzieć, ale lepiej mieć tego świadomość i celowo przekazywać komunikat, kontrolując wrażenie, jakie wywiera na Twoim rozmówcy.

Przeszłe zachowania są najlepszym predykatorem przyszłych

Każde stanowisko w firmie jest uzasadnione ekonomicznie. Twoje też przyczynia się do dochodów firmy w co najmniej jednej z poniższych kategorii:

  • większe zyski dla firmy (pochodzące np. ze sprzedaży, utrzymywania relacji z klientem, tworzenia projektów które klienci kupują, etc.),
  • większe oszczędności (znajdowanie tańszych dostawców, eliminowanie niepotrzebnych kosztów, pomysły na inne operacje niż dotychczas, które sprawiają że firma wydaje mniej pieniędzy na zaopatrzenie, produkcję, obsługę klienta, etc.),
  • unikanie strat (wszystko co wiąże się z mniejszą ilością strat w produkcji, obsłudze klienta, mniejszą ilością reklamacji ze strony klienta, dbaniem o reputację firmy, unikaniem pozwów sądowych, unikaniem odpływu klientów do konkurencji).

Jak zatem odpowiedzieć, by było dobrze?

Na pewno nie jest dobrym wyjściem, by wszyscy mówili, że są pracoholikami i nie potrafią odpuścić i dzięki temu wszystkie tematy zawodowe zamykają ze 100% skutecznością. W ostatnim wpisie (tu) pisałam o tym, że bez samoświadomości ani rusz. A każdy z nas jest unikalną kombinacją wiedzy, doświadczenia, kompetencji, osobowości, temperamentu, stylu działania, wartości.

Jak decydujemy się aplikować – zastanówmy się, dlaczego. Co jest dla mnie szansą – które umiejętności wykorzystam, w którą stronę chcę iść. A co jest dla mnie zagrożeniem – gdzie mogę się nie sprawdzić? Jak zarządzić tym ryzykiem?

Pomoże tutaj prosty diagram:


PS. Trzeba brać poprawki na subiektywność opinii. Granica jest słaba – Mediolan, 2018 (zasoby własne).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *